środa, 4 listopada 2015

Podsumowanie października


I zleciał nam drugi miesiąc szkoły. Co raz więcej nauki i co raz mniej czasu. W tym miesiącu byłam dwa razy chora i już wiem co to znaczy dojeżdżać do szkoły. W każdym razie choć ten miesiąc był trochę skomplikowany, trudny i pracowity oraz chorowity. To nawet był udany ;)




Co prawda wynik nie powala, ale przy tym ile się działo jestem bardzo zadowolona, że choć tyle albo aż tyle udało mi się przeczytać. Ten miesiąc był zdecydowanie miesiącem bardzo dobrych książek ;)
W październiku przeczytałam trzy książki ;)


  • Jedyna - Kiera Cass - 320 stron - Ta część była najlepsza z dotychczas przeze mnie przeczytanych. {LINK DO RECENZJI}
  • Maybe Someday - Colleen Hoover - 381 stron - Hit tego miesiąca w którym się zakochałam na zabój :D  {LINK DO RECENZJI}
____________________________________________________________________________

Łącznie przeczytałam 1158 stron co daje mniej więcej 38 stron dziennie.


Szczerze powiedziawszy nie pamiętam czy obejrzałam coś jeszcze, ale na pewno - Królewnę Śnieżkę, w której gra moja ulubiona aktorka Lily Colins obejrzałam. Leciał, kiedyś na Polsacie ;)
Ogólnie film polecam ;) Taki przyjemny, lekki film na jesienny wieczór ;)




Jak i zakochałam się w książce to i w piosenkach do niej napisanych również.
Ogólnie słuchałam wszystkich, ale najwięcej właśnie Maybe Someday <3


Fazę miałam też na piosenki z voice. Kto już dłużej mnie czyta to wie, że ogólnie lubię ten program.
Chociaż obecna edycja jest na bardzo niskim poziomie, ale na szczęście jest kilka perełek :)


A co wy czytaliście/oglądaliście/słuchaliście w tym miesiącu?

6 komentarzy:

  1. Możemy sobie przybić piątkę - przeczytałam tyle samo książek w październiku :)
    Voice zaczęłam właśnie oglądać i mi się spodobało, na pewno będę śledzić live'y ! Szczególnie, że jedna moja znajoma się dostała :)
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to przybij :D
      O a kim jest twoja znajoma??

      Usuń
  2. Też muszę w końcu zabrać się za czytanie Kiery Cass. Niesamowicie jestem ciekawa serii Selekcja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do voica to uwierz mi, że znam ten stan gdy powinnam się iść uczyć, ale nagle wszystkie przesłuchania w ciemno wołają mnie, żebym z nimi została i tak leci mi czasem nawet 2h. Co do książek to jestem teraz w drugiej klasie liceum na rozszerzonym polskim i jedyne co czytam to Adama Mickiewicza, Sienkiewicza albo Szekspira ...
    Jednak udało mi się przez weekend przeczytać nową powieść pani Musierowicz więc jak jesteś ciekawa to zapraszam do mnie ;)
    Pozdrawiam
    viss-vitalis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha mam tak samo z przesłuchaniami :) Współczuje ja bym nie dała rady czytać Sienkiewicza dla mnie on strasznie przynudza.

      Usuń

♥ Dziękuje za wszystkie komentarze są dla mnie wielką motywacją :) ♥
♥ Nie bawię się w obserwacje za obserwacje jeśli spodoba ci się mój blog to zaobserwuj :) ♥
♥ Możesz zostawić linka do swojego bloga ♥